Wiersz Wolny

Wiersz wolny, typ wiersza o swobodnej budowie rytmicznej, w którym nie obowiązują żadne schematy.

Wspólne cechy wiersza wolnego to: bezrozmiarowość (zróżnicowana długość wersów), nienumeryczność, brak ustalonych rygorów rytmicznych (rachunku sylab, stóp, zestrojów akcentowych) i nasycenie semantyką.
O układzie graficznym i podziale strofy na wersy decyduje poeta (wg jego uznania wers może, ale nie musi pokrywać się ze zdaniem); typowy dla poezji współczesnej, np. J. Przybosia, T. Różewicza, M. Białoszewskiegowolny (intonacyjny, zdaniowy); rym tworzą powtarzające się wersy długość wersów nie jest jednakowa intonacja wierszowa zamiast składniowej (stąd często stosowana przerzutnia) fazy intonacyjne pokrywają się ze składniowymi często rezygnacja z podziału na strofy (wiersze wolne często są wierszami stychicznymi) nie jest też wymogiem stosowanie rymów (stąd też są to najczęściej wiersze bezrymowe) poezja współczesna wykorzystuje najczęściej wiersz wolny

PRZYKŁAD WIERSZA WOLNEGO :

Nie mogę przypomnieć sobie
jego twarzy

stawał wysoko nade mną
na długich rozstawionych nogach
widziałem
złoty łańcuszek
popielaty surdut
i chudą szyję
do której przyszpilony był
nieżywy krawat

on pierwszy pokazał nam
nogę zdechłej żaby
która dotykana igłą
gwałtownie się kurczy

on nas wprowadził
przez złoty binokular
w intymne życie
naszego pradziadka
pantofelka

on przyniósł
ciemne ziarno
i powiedział: sporysz
z jego namowy

w dziesiątym roku życia
zostałem ojcem
gdy po napiętym oczekiwaniu
z kasztana zanurzonego w wodzie
ukazał się żółty kiełek
i wszystko rozśpiewało się
wokoło

w drugim roku wojny
zabili pana od przyrody
łobuzy od historii

jeśli poszedł do nieba -

może chodzi teraz
na długich promieniach
odzianych w szare pończochy
z ogromną siatką
i zieloną skrzynią
wesoło dyndającą z tyłu

ale jeśli nie poszedł do góry -

kiedy na leśnej ścieżce
spotykam żuka który gramoli się
na kopiec piasku
podchodzę
szastam nogami
i mówię:
- dzień dobry panie profesorze
pozwoli pan że panu pomogę

przenoszę go delikatnie
i długo za nim patrzę
aż ginie
w ciemnym pokoju profesorskim
na końcu korytarza liści

Zbigniew Herbert "Pan od przyrody"

Unless otherwise stated, the content of this page is licensed under Creative Commons Attribution-NonCommercial 3.0 License