Stary człowiek i morze


do 1.32 min

Wszystko w nim było stare, oprócz oczu, które miały tę samą barwę co morze i były wesołe i niezłomne.


Ale ja wolę być dokładny, bo wtedy szczęście przychodzi, jesteś gotów


Nikt nie powinien zostawać sam na starość. Ale to nieuniknione


Odpocznij sobie dobrze, ptaszku (…) A potem leć i ryzykuj jak każdy człowiek, ptak czy ryba.


Tylko praktyczność ma sens. Chciałbym mieć trochę soli (…)


Popatrzyła na morze i poczuł, jak bardzo jest samotny. Ale w ciemnej głębinie widział pryzmaty i naciągniętą linkę, i dziwne falowania gładkiej wody. Obłoki piętrzyły się w oczekiwaniu pasatu; spojrzał przed siebie i dostrzegł stado dzikich kaczek, które zarysowało się nad wodą na tle nieba, potem się zagubiło - i wiedział już, że nikt nie jest nigdy samotny na morzu.


Przyszło mu na myśl, jak to niektórzy ludzie lękają się stracić ląd z oczu, gdy płyną małą łódką, i uznał, że mają słuszność w miesiącach nagłej niepogody. Ale teraz były miesiące huraganu, pogoda w tych miesiącach bywa najlepsza w całym roku.


Kiedy idzie huragan, zawsze na wiele dni przedtem widzi się na niebie jego oznaki, jeżeli się jest na morzu.


Ale pokażę mu co potrafi człowiek i co człowiek może wytrzymać.


Marlin jest także moim przyjacielem (…) Jeszczem nie widział ani nie słyszał o takiej rybie. Mimo to muszę go zabić. Cieszę się, ze nie musimy próbować zabijać gwiazd.


A potem zrobiło mu się żal wielkiej ryby (…) Iluż ludzi on nakarmi! (…) Tylko czy oni są warci tego, żeby ją jeść?


Męka haka to jeszcze nic. Męka głodu i to, że boryka się z czymś, czego nie rozumie - to jest wszystko.


Człowiek nigdy nie zgubi się na morzu, a wyspa jest długa.


Następnie postawił maszt, a kiedy zmontował bom oraz drąg, który mu służył jako gafel, połatany żagiel wydął się, łódź ruszyła z miejsca, on zaś, wpół leżąc na rufie, pożeglował na południowy zachód.


Ręce goją się szybko (…) Wykrwawiłem je do czysta, a słona woda je uleczy. Ciemna woda zatoki to najlepszy lekarz, jaki istnieje.


Za dobre to było żeby trwać.


Za piękne to było, żeby trwać. Wolałbymteraz, zeby to był sen, wolałbym nigdy nie schwytać tej ryby i leżeć samotnie w łóżku na gazetach.
Ale człowiek nie jest stworzony do klęski. Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać.


Głupio jest nie mieć nadziei.


A zresztą wszystko w jakiś sposób zabija wszystko inne. Łowienie ryb zabija mnie dokładnie tak samo, jak utrzymuje przy życiu. Ale chłopiec pomaga mi wyżyć. Nie powinienem zanadto sięłudzić.


(pierwszy rekin atakuje) -Ay - powiedział na głos (słowo to) było dźwiękiem, jaki mógłby mimowolnie wydać człowiek czując, że gwóźdź przenika mu przez dłoń i wbija się w drzewo.


Trzeba było zabrać wiele rzeczy (…) Ale ich nie zabrałeś stary. Teraz nie czas myśleć o tym, czego nie masz. Myśl, co potrafisz zrobić tym, co jest.


O czymże mogę teraz myśleć? O niczym. Muszę myśleć o niczym i czekać na te następne (rekiny). Chciałbym, żeby to naprawdę był sen. Ale kto wie? Mogło skończyć się dobrze.


Już mnie pobiły - pomyślał. - Jestem za stary, żeby zatłuc rekina na śmierć. Ale popróbuję tego, dopóki mam wiosła, krótką pałkę i rumpel.


Zmęczony jesteś stary - rzekł. - Zmęczony jesteś od środka.


Możesz jeszcze mieć dużo szczęścia. - Chętnie bym kupił go trochę, gdyby było takie miejsce, gdzie je sprzedają.


Szczęście jest czymś, co przychodzi pod wieloma postaciami, więc któż je może rozpoznać?


Wiatr to w każdym razie nasz przyjaciel. (…) Czasem. I to wielkie morze, razem z naszymi przyjaciółmi i wrogami. I łóżko. Łóżko jest moim przyjacielem. Nie ma jak łóżko. W łóżku będzie wspaniale. Jakoś lżej człowiekowi, kiedy jest pokonany. Nie miałem pojęcia, ze tak lekko. I cóż cię pokonało?


-Teraz będziemy łowić razem.
-Nie, ja nie mam szczęścia. Już teraz nie mam szczęścia.
- Do diabła ze szczęściem - odrzekł chłopiec - Szczęście przyniosę ze sobą.

Unless otherwise stated, the content of this page is licensed under Creative Commons Attribution-NonCommercial 3.0 License