Sabotaż i dywersja

Fragm. powieści Kamińskiego:

kotwicared.gif

Jednym z głównych zadań Małego Sabotażu było oddziaływanie na własne społeczeństwo, przyprowadzanie do porządku kanalii, uczenie ludzi o małym wyrobieniu obywatelskim rozumu, upowszechnianie haseł walki cywilnej. Zarówno akcja przeciw fotografom jak i przeciwko kinom te właśnie cele miała do spełnienia(…)
To wszystko co opisywaliśmy wyżej, dotyczy jednej z dróg oddziaływania Małego Sabotażu: drogi oddziaływania na własne społeczeństwo. była jednak i również dziedzina druga: oddziaływanie na Niemców warszawskich, na 20 000 cywilnych Niemców stale przebywających w stolicy oraz setki tysięcy przewalających się przez stolicę niemieckich żołnierzy i urzędników. Chodziło o to, by Niemiec wiedział i czuł, że pobity kraj nie został pokonany, ze go jako okupanta nienawidzi. chodziło o to, by dręczyć i niepokoić nieprzyjaciela unaocznieniem mu, iż istnieją podziemne siły polskie, w każdej chwili gotowe do wyjścia na świat i do odwetu (…)
Istotna rola Zośki polegała na pracy sztabowej. To on rozplanowywał szczegółowo i drobiazgowo każdą pracę, troskliwie przewidując wszelkie niebezpieczeństwa, mogące tej właśnie pracy towarzyszyć. to on organizował i podniecał wspaniałe współzawodnictwo inicjatywy i pomysłowości. on czynił z każdego występu ulicznego swoistą szkołę charakterów, przepajając wszelkie wystąpienia Buków atmosferą służby i obowiązku, punktualności, rzetelności, odwagi i koleżeństwa(…)
Już pierwsze miesiące wspólnej roboty dały nam to, co uważamy za jedno z najważniejszych osiągnięć tej pracy (…) zżycie się, stworzenie pełnego zaufania do siebie, związanie się wspólnie przeżytymi pracami i niebezpieczeństwami a jednocześnie ćwiczenie odwagi i dzielności. (…)
Pod formą zewnętrznych wystąpień małosabotażowych kryje się silna wewnętrzna treść wychowawcza: każda akcja - to szkoła odwagi, opanowania, to ciągle wdrażanie w panowanie nad sobą, to jakby nabieranie nawyku odwagi i opanowania. jakże to może się przydać w późniejszych, bardziej odpowiedzialnych i bardziej niebezpiecznych robotach. (…)
Naszym celem jest nie tylko wychowanie żołnierskie, ale ukształtowanie pełnowartościowego obywatela, zdolnego nie tylko do służby wojskowej, lecz do jak najszerzej pojętej służby obywatelskiej (…)
-Życie byłoby nędzne i zawstydzające -mówił Rudy - gdybyśmy skupiali się tylko na przygotowaniu do zadań jutra, a nie brali udziału w walce już dziś. (…) Zaś przygotowanie jutra to nie jeden tor, to dwa tory: szkolenie żołnierskie do jawnej walki żołnierskiej i szkolenie się naukowe, zawodowe, społeczne do pracy w cywilnej Polsce. Mam odwagę powiedzieć, ze moją osobistą ambicją jest nie tylko bicie rekordów w Małym Sabotażu, chcę także kiedyś bić rekordy jako technik i człowiek. Żeby ruszyć z miejsca tę przeklętą bryłę świata, żeby dopomóc do nadrobienia tych przeklętych zapóźnień nad Wisłą (…)

8ef620952fb2ccde38c4ef35fdfb1c87.jpg

DYWERSJA (Słownik jezyka polskiego)

rzecz. ż, br. lm
działalność polegająca na nękaniu wroga za pomocą rozmaitych akcji prowadzonych na tyłach i osłabiających jego możliwości bojowe, np. wysadzanie mostów, utrudnianie łączności, działania propagandowe.
działanie na szkodę jakiegoś państwa (dywersja gospodarcza, polityczna).

Walka pod okupacją miała nabrać ostrzejszego wyrazu. jej znamieniem stawał się pistolet, granat i dynamit. Nadchodziły czasy dywersji i dywersyjne oddziały miały teraz wystąpić w pierwszej linii podziemnego polskiego frontu. Zośka Alek i Rudy i część jego kolegów oderwani od Małego Sabotażu zostali zaliczeni do świeżo tworzonych przez kierownictwo Szarych Szeregów - Grup Szturmowych, zaś owe GS włączono do tych nielicznych oddziałów Sił Zbrojnych w kraju, które już miały szczęście prowadzić czynną akcję bojową: oddziałów dywersji. (…)
Odwiedzając się wzajemnie i wymieniając poglądy na temat nowej służby, umacniali w sobie decyzje, którym przypisywali swe małosabotażowe osiągnięcia: maksimum odwagi i maksimum rozsądku, starannie opracowany plan i dobrze przeprowadzone rozpoznanie.
Służba w dywersji, jeśli ma być dobrą służbą, wymaga drobiazgowego i dokładnego wyszkolenia, starannego przygotowania pomocy technicznych a nade wszystko cierpliwego i dokładnego rozpoznania. Sam akt dywersyjne trwa chwilę, jego przygotowanie całe tygodnie, a nawet miesiące. Bez tych długich tygodni cierpliwej, nużącej, uporczywej pracy nie ma powodzenia - jest tylko narażanie ludzi.

truppe.jpg
O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-NonCommercial 3.0 License